Lwi piesek (shih tzu) zaokrętowany!

Minął już cały sezon naszego żeglowania po Morzu Śródziemnym, zdecydowaliśmy się zakończyć go wakacjami w Polsce. Wypiliśmy parę butelek wina z naszymi przyjaciółmi, pobyliśmy w świecie który znamy i do którego nawet trochę tęskniliśmy, do kraju politycznej awantury i zawiści. Podjedliśmy pysznego jedzenia a ja zrozumiałam, że podróże kształcą nie tylko poprzez poznanie nowego, ale przez docenienie swojskiego, co u mnie objawiło się w postaci przybranych kilogramów. No, ale nie o tym teraz, podsumuję nasze dwa lata na łódce niebawem..IMG_7368

Wyjątkowo długi był ten powrót z urlopu na łajbę. Niby słoneczna Italia jest tak blisko a przeprawa zajęła nam 2 doby  (26h bus plus 20 h prom+7km pieszo itd..). Nie jest lekko w podróży z psem i nie było łatwo ogarnąć połączenia. Po wielu dniach przekopywania neta w poszukiwaniu lotów, pociągów itd. stanęło na możliwie najłatwiejszym i w ogóle możliwym: bus i prom. Przyczyną ograniczonych możliwości transportu  był nowy 6 kilogramowy załogant rasy Shih-tzu o imieniu Rossi. Okazuje się że linie lotnicze mają ograniczenia dotyczące przewozu zwierząt. Rozpiskę linii które dopuszczają przewóz zwierząt na pokładzie znajdziecie tutaj: https://psy24.pl/z-psem-w-podrozy,ac118/przewoz-psow-linie-lotnicze,3534 Zdecydowaliśmy się go przywieźć na próbę, dopiero teraz, gdy  upały odpuściły a życie na jachcie nie jest dla nas nowością. Czy zostanie? Zależy jak mu tu będzie,  póki co pierwsze psie wachty przespał w najlepsze a właściwie przeturlał na koju. Wygląda na zadowolonego, ale zobaczymy jak się będzie sprawował jako pierwszy stały majtek pokładowy i czy podzieli naszą pasję do włóczęgi.

IMG_6964

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: